Muszę to zrobić od początku do końca.
Choć tak naprawdę wcale nie mam w głowie jego obrazu.
Przecież Nasz Dom to My.
Ja, Misiek i Sebastian.
Próbuję jednak...muszę go wreszcie zobaczyć, bo wizualizacja ma moc przyciągania. Im więcej będę go oglądała w wyobraźni, tym większa szansa, że wreszcie się urzeczywistni.
Zacznę od tego , co najbardziej prozaiczne, aczkolwiek najważniejsze - moje konto zostaje zasilone odpowiednią kwotą, pochodzącą ze sprzedaży zielonogórskiego mieszkania.
Teraz siedzimy sobie z M. przy komputerze i wybieramy.
Podobają nam się mieszkania w kamienicach. Zwykle mają spore kuchnie, są wysokie i przestronne.
Są tu kamienice z takimi wieżyczkami, dzięki czemu, część ściany jednego z pokoi jest półokrągła i wstawione są w niej 2-3 okna - cudowne! Jestem przekonana, że można je zaaranażować w coś niezwykle przyjemnego.
http://dolnoslaskiemiasta.blogspot.com/2014/02/odnowiony-budynek-przy-ul-sienkiewicza.html |
Może więc być takie. Choć na pewno nie znajdziemy go w tej dzielnicy,w której jest przedszkole.
Co więc wybrać?
Wygodę, czy urodę?
Wciąż nie możemy się zdecydować. Z jednej strony oboje jesteśmy przyzwyczajeni do życia w blokowisku, z drugiej czasem aż przeraża nas ten natłok ludzi w jednym miejscu. Wcześniej jakoś nie zwracałam na to uwagi, lecz teraz po powrocie z ZG, jakoś mocniej rzuca mi się w oczy ten dziwny klimat "Szuflandii". Budynki niczym zbudowane z wielkich klocków lego, a w środku masa maleńkich, jak mrówki, ludzików.
![]() |
http://www.podzamcze.walbrzych.pl/sites/default/files/styles/medium/public/field/image/Wa%C5%82brzych-Podzamcze_1024-Autor_Ngapleaz_pl.wikipedia.jpg?itok=Xdl66DXO |
A jednak, wszystko tutaj jest na miejscu. Przedszkole, szkoły, przychodnia, sklepy, dziadkowie...
Tylko te kuchnie i łazienki, to zwykle takie klitki.
Projektanci lat '80 musieli być ludźmi z małą wyobraźnią.
A może nie mieli wyjścia po prostu?
Trudno...niech już będzie ta "wygoda" względna.
Aby dziecko miało do wyboru kilka placów zabaw, rzut beretem do przedszkola i do dziadków.
Całe szczęście, że mamy działkę.
Na urodę może później przyjdzie czas.
Wybierzmy więc takie, w nowszym bloku, gdzie ktoś projektujący, już zrozumiał, że w kuchni dzieje się życie i dobrze, jeśli po wstawieniu mebli i sprzętów,mieści się w niej więcej niż jedna osoba.
Cudowne byłyby 4 pokoje, realne jednak są 3.
Niech będą więc 3. Na razie nas też jest przecież tylko troje.
Nie wiem jak ma wyglądać w środku. Wystrój wnętrz, to nie mój konik.
Oglądam cudze mieszkania, katalogi, gazety i wiem co mi się podoba - sporo tego. Sama zrobiłabym pewnie jeden wielki misz-masz. Oby na konto wpłynęła taka kwota, która pozwoli na zatrudnienie pomocy w tej materii.
Podstawa - ma być ciepło i przytulnie.
Nie eklektycznie, nie modernistycznie.
Całkiem jasne wnętrza raczej też odpadają - brak mi cierpliwości ;p
Po przekroczeniu progu, jeszcze w przedpokoju trzeba będzie zapoznać się z krótkim regulaminem.
![]() |
http://www.blackrooster.pl/plakaty/64-in-this-house-we-do-real-.html |
Kuchnia niech będzie taka, żeby w niedzielę o poranku słońce zaglądało przez okno , a promienie padały na niewielki stół, przy którym jemy we troje jajecznicę na śniadanie.
![]() |
http://atokuchnia.files.wordpress.com/2011/03/sloneczna_kuchnia.jpg |
W łazience wanna z prysznicem 2w1. Seba uwielbia się pluskać!
My w tygodniu szybki natrysk. W weekendy czasem lubimy zapalić kilka świeczek, zabrać kieliszki z winem i wskoczyć we dwójkę do wanny pełnej aromatycznej piany. Takie pół godzinki przyjemności i spokojnej rozmowy.
![]() |
http://www.lazienkowy.pl/obrazki/f6d0c30e9abf87387e9f8e7f1dc590bb.jpg |
"Salon"...pełen miejsca dla gości. Z najwygodniejszą kanapą i fotelami. Musi być trochę wielofunkcyjny. Z oświetleniem różnego rodzaju, aby łatwiej było stworzyć odpowiedni klimat. I do zabawy i do pracy i do odpoczynku.
![]() |
http://www.szpilkuj.pl/site_media/media/cache/df/0e/df0e354b03ca1fa2d2e2eb515ecde49f.jpg |
Pokój dziecięcy.
Mam na niego milion pomysłów. Co i rusz zakochuję się w meblach i akcesoriach do pokoju dziecięcego. Chciałabym, aby zmieściło się tam wszystko, co Sebastian lubi najbardziej i z czym najlepiej się czuje. To powinien być jego raj do zabawy, rozwijania się , a także wyciszenia po dniach pełnych wrażeń.
![]() |
http://insp.hplx.pl/aranzacje/wnetrza/dziecinny_nowoczesny_bialy_zielony_5640824.jpg |
![]() |
http://cdn12.muratordom.smcloud.net/t/photos/d7/8a/38/d78a38dc084191ea.jpg |
I sypialnia. Wymarzona nasza sypialnia. Musi zawisnąć w niej plakat, który zamówiłam dla M. na Walentynki.
![]() |
http://kokobyhoko.blogspot.com/ |
Łoże wygodne...nie musi być ogromne, chociaż wiem, że pewnie kiedyś przestaniemy sypiać wklejeni w siebie. To tam będzie miejsce na nasze prywatne, osobiste symbole: pamiątki z podróży, zdjęcia, drobiazgi... Sypialnia to taki azyl....
![]() |
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/32953/zaglowek-lozka-freshome.com-5.jpeg Na punkcie tej na pewno oszalałby Misiek. Jednak ta poniższa jest bardziej realna :) |
![]() |
http://i.ytimg.com/vi/2yX7XYBVYj4/mqdefault.jpg |
Sebastian wskakujący do łóżka pomiędzy nas, w poranki ,kiedy nie trzeba zrywać się do pracy.
Ulubione perfumy na toaletce - od dzieciństwa marzy mi się toaletka :)
![]() |
http://www.stylainterier.cz/uploaded/gallery/products/big/antik_divci_toaletka_detsky_pokoj_fotoinspirace-2586.jpg |
![]() |
http://fashionable.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/modny-dom.pl-1.jpg |
Romantyczne zasłonki w oknie.
Atmosfera bliskości...bliskości w każdym wymiarze.
Nasz Dom. Teraz widzę go wyraźniej.
Zaklinam aby stał się namacalny.
Takie jest to wymarzone miejsce dla nas.
Przestrzeń, w której będziemy pielęgnować miłość, relacje i nasze rytuały.
Twierdza, gdzie we trójkę będziemy czuć się bezpiecznie i szczęśliwie.
Zawsze.
Ach cudowny czas Was czeka! CHociaż kupowanie i meblowanie toteż nerwy! Gdy takie się pojawią koniecznie czytaj tego posta i przypomnij sobie, że to ma być przyjemność :)))) Nie mogę się doczekać efektów! :***
OdpowiedzUsuńWiesz co sobie pomyślałam? Podobno pod koniec ciąży występuje coś takiego jak "syndrom wicia gniazda"... Może Ty od końca zaczynasz :)
OdpowiedzUsuńAch... Też bym najchętniej zrównała nasze M-3 z ziemią i urządziła je od nowa. N o zupełnie nowym M-4 to już nawet głośno nie mówię, a o domku jednorodzinnym przestałam marzyć :)
Powodzenia Kochana!
Super czas przed Tobą! Uwielbiam urządzać mieszkanie, zaczynać wszystko z czystą kartą :) Jedyną przeszkodą jest tylko zazwyczaj dość ograniczony budżet. Życzę Wam, aby mieszkanko z ZG zapewniło Wam pulę wystarczającą do spełnienia marzeń dekoratorskich :) A akwarium nad łóżkiem.... hehe z pewnością robi wrażenie, ale... od razu pomyślałam o jego czyszczeniu :-D
OdpowiedzUsuńJa myślę, że jakby nas było stać na takie łóżko, to i pewnie na jakiegoś specjalistę do czyszczenia hihih. Natomiast obawiam się, czy nie denerwowałyby mnie te wszystkie akwariowe odgłosy nad głową :P
UsuńHehe, pewnie masz rację chociaż wciąż nieprzychylnym okiem patrzyłabym na specjalistę skaczącego ze szczotą po naszym łóżku ;-)
UsuńHaha, ja to samo sobie pomyslalam przy zdjeciach lazienek! Mielismy u siebie takie szklane drzwi prysznicowe i zachwycalam sie nimi dopoki nie okazalo sie, ze doczyscic to cholerstwo to nie lada wyczyn! :) Po 2 latach z ulga kazalam M. je wymontowac i zawiesilismy zwykla kurtyne. Moze mniej efektowna, ale praktyczna. :)
UsuńWspaniale jest marzyć...
OdpowiedzUsuńBo marzenia czasem się spełniają...
To łóżko z rybkami...mój Małżonek zachwycony! (on chce rybki a ja psa :P ). Chciałabym tak móc jeszcze raz urządzić swoją kuchnię....fajnie masz :)
OdpowiedzUsuńwww.swiat-wg-anuli.blogspot.com
Jejku ale Ci zazdraszczam tego planowania, u nas wciąż nie idzie nic, no może idzie do przodu ale powolutku, jeśli chodzi o własne M. Ten regulamin jest cudny.
OdpowiedzUsuńCo do kamienic, kiedyś mieszkałam, ale była to zagrzybiona rudera, a więc nie wspominam najlepiej. W dodatku kamienice mają to do siebie, że pomieszczenia są bardzo wysokie i trudno je ogrzać, bo ciepłe powietrze idzie do góry, a tej góry to jest i jest tam hen wysoko.
My sobie za to obiecalismy, ze w nastepnym domu bedziemy miec najwieksze lozko jakie jest dostepne na rynku (nasza obecna sypialnia jest za mala, zeby pomiescic takiego kolosa)! Co kilka dni nawiedza nas noca Bi i juz jest cholernie ciasno. Jak za rok-dwa rozniez Niko zacznie przylazic nad ranem do naszego lozka, to pozostanie nam przeniesc sie do salonu, a lozko malzenskie zostawic dzieciom. A ze nie chcemy odmawiac Potworom bliskosci, to wolimy zaopatrzyc sie w "rodzinne" loze. ;)
OdpowiedzUsuńTaak! Duże łóżko to podstawa, w szczegolnosci gdy ma się męża uwielbiajągo spanie w pozycji na motylka ;)
UsuńBardzo dobry wpis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń