Razem Lepiej!

Razem Lepiej!

wtorek, 24 września 2013

Oczekiwanie

Tup! tup! tup! tup!

Tak Mama przebiera nogami, w oczekiwaniu na Synka swojego jedynego najukochańszego, wytęsknionego :)
Jeszcze jakieś 6 godzin i wyprzytulam, wyściskam, wycałuję za całe 12 dni!

Wczoraj podobno wziął stołeczek mały, podstawił pod okno, stanął na nim, patrzył za szybę i wołał "Mama! Mama!".
Połączyliśmy się więc na skypie wieczorem. Straaaasznie dużo miał mamie do opowiedzenia :) Dzisiaj do mnie "zadzwonił" i też coś bardzo emocjonującego opowiadał. Szkoda, że jeszcze nie wiem co :)
Ale będzie cudnie znowu mieć go w domu!

Bilans tych 12 dni bardzo pozytywny.
Poza momentami kryzysowymi, okraszonymi matczynymi rzewnymi łzami oraz wyrzutami sumienia oczywiście :)
Ale ile udało mi się zrobić!
- wycieczka firmowa
- jedne odwiedziny u Rodzinki J.
- dwa razy odwiedziny u K.i S. (w tym jedne z noclegiem)
- masaż
- wyjście do saun
- odwiedzin u A. i T. to już nie zliczę...chyba z 4 czy 5 razy - szok- nadrobiłyśmy z A. chyba dwa lata nadszarpniętych kontaktów :P
- impreza urodzinowa T.
- gruntowne porządki w mieszkaniu
- zakupy
- sprzątanie auta
- dwa obejrzane filmy
- 200 stron przeczytanej książki

Nie zmarnowałam tego urlopu od bycia mamą.
A teraz z radością wrócę do najfajniejszej pracy, jaką w życiu dostałam i chętnie będę wypracowywać nadgodziny, żeby nadrobić zaległości :)

11 komentarzy:

  1. Urlop wykorzystany w pełni :) A teraz sama rozkosz i radość :)
    Udanego wieczoru z przystojniakiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczór był super :) Pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Hehe, imprezy i odwiedziny, no a już te 200stron przeczytanej książki, chyba najbardziej do mnie przemawiają! Gdzie się składa takie podanie o urlop od bycia mamą? Czy jak z dnia na dzień rzucę L4 t ktoś to weźmie pod uwagę? Oj wysiadam ostatnio... Buziaki Kochana i wycałuj Bebcia od ciotki ze Szczecina też! A swoją drogą to jak ja lubię ten czas kiedy Dzieciaki gadają po swojemu :) Urocze to jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, podanie się składa do stęsknionych Dziadków. Z tym, że nie każdy takich ma. My na co dzień niestety Dziadków nie mamy, więc chętnie się zgadzają na takie przejęcie wnusia czasami ;) Ale coś za coś. Na większość, rzeczy o których napisałam, w "normalnym" tygodniu pozwolić sobie nie mogę :)

      Usuń
    2. To dobrze, bo już się bałam, że będę zmuszona Ci zazdrościć :)
      W takim razie zakażę mamie, przyjazdów przez miesiąc, stęskni się na tyle, że chociaż Elizę zabierze na weekend :)

      Usuń
  3. Oj nie wspominaj o nadgodzinach, bo wywolasz wilka z lasu i Sebcio bedzie sie domagal noszenia na rekach przez nastepne 12 nocy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no na szczęście jednak nie jest tak źle :)

      Usuń
  4. No to akumulatory naładowane, w sam raz na to by znowu z energią zacząć wszystko;) urlop wykorzystany w 100% i o to chodzi;) A synuś pewnie stęskniony za Tobą i TY za nim też;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i świetnie wykorzystałaś ten czas . Mama tez jest Kobietą i tez Jej się coś od życia należy . Nawet urlop . Zwłaszcza, że o urlop łatwiej od pracy zawodowej , niż "domowej "
    Tup , tup ,tup...Przytulajcie się mocno i cieszcie swoją obecnością .
    I od Cioci blogowej tez uściskaj Sebusia .
    Moooooooocnooooooo

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, ze się nie nudziłaś.. i odpoczęłaś ciut.. choć chyba tęsknota za małym jest bardziej męcząca...
    Nadrabiaj nadgodzinki :)
    Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz Majus baaardzo mi brakuje takich kilku dni samotnosci. Bez Matta i dzidzi. Tyle bym zrobila, a tak to mam dwojke dzieci w domu haha

    OdpowiedzUsuń